zamknij reklamę

Awans jest nasz!

Awans jest nasz!

Awans jest nasz!

Wreszcie po 10 latach wracamy do upragnionej IV ligi. Po sezonach walki, kilku niewykorzystanych szans, krążenia pomiędzy przeciętnością a zrywami niezłych spotkań osiągamy to, czego chcieli i potrzebowali zawodnicy, działacze, kibice. Wracamy do miejsca, gdzie łączona jest tradycja i historia klubu. Miejsca, gdzie na przestrzeni lat, Orlęta wypracowały swoją markę przekonując, że Reszel dla wielu zespołów jest twierdzą nie do zdobycia.

Po wygranym meczu z Piszem każdy mentalnie wiedział, że już jest wszystko pozmiatane, jednak dopiero w ostatni weekend mamy pewność. Już w sobotę Mazur po remisie z Oleckiem zaprzepaścił nawet matematyczne szanse na wygranie ligi. Natomiast Orlęta w niedziele na pełnym luzie pokonały ostatni w tabeli Knopin. Nie musieliśmy czekać na żadne decyzje związku, obracać się za plecy obserwując wyniki przeciwników. Wszystko załatwiliśmy swoją solidną i równą grą. Na całe szczęście nawet szerokie grono sceptyków nie może zarzucić nic naszej drużynie, bo wygrywamy ligę zdecydowanie i nie zmienią tego nawet wyniki dwóch ostatnich spotkań.

Kto by pomyślał na początku sezonu, że będzie tak kolorowo. Po porażce u siebie z Górowem Iławeckim, nie było osoby w naszym miasteczku, która by nie rzucała psów na Orlęta. Pukali się po głowach niedowiarkowie „gdzie oni na awans?”. Później przyszło kilka zwyciestw, ale przeplatanych remisami. Dopiero po meczu z Pojezierzem Prostki wskoczyliśmy na pozycję lidera. Od tego meczu wszystko zaczęło się zazębiać. Był to przełom w grze i nastawieniu naszych zawodników. Kwintesencją tej dobrej passy było wyjazdowe zwycięstwo.. w Górowie Iławeckim, który piłkarsko, a przede wszystkim kibicowsko był wydarzeniem bez precedensu. Wygrana 6:1 przy dopingu blisko setki gardeł było czymś mało spotykanym w tej klasie rozgrywkowej. W świetny sposób zakończylismy rundę jesienną.

W wiosnę Orlęta wchodziły naprawdę ospale. Niektórym ciężko było się wybudzić z zimowego snu, a zawodziła głównie skuteczność. Remisy z Bezledami, Sępopolem, Pasymiem czy Prostkami znów rozsierdziły fanów. Niepewność stawała się coraz większa, tym bardziej, że „peleton” powoli doganiał lidera. Ludzie zaczęli wytykac brak doświadczenia trenera, „spalanie się” młodych zawodników, czy znikome zaangażowanie niektórych piłkarzy. Takie opinie tylko zmotywowały czerwono-biało-czerwonych. W dwóch najważniejszych spotkaniach chłopaki nie zawiedli, zagrali walecznie, z zębem, miejscami nawet z finezją, a przed wszystkim zespołowo, wspólnie, wspierając jeden drugiego.Wygrana w Olecku, oraz pokonanie Pisza były wydarte, nikt nie odstawiał nogi, nikt nie marudził, że brak sił. Natomiast sama bramka z Mazurem (autorstwa Sebastiana Krzywickiego) była udokumantowaniem włożonj pracy trenera Łukasza Pyrzaka. To co wpajał zawodnikom od początku, czyli: po przejęciu piłki gra do przodu, krótkie rozegranie w środku, włączenie się drugiej linii i bramka. Bramka, która w ostatecznym rozrachunku przypieczętowała nasz awans. Bramka pokazująca naszą siłę, zamysł gry, realizację założeń taktycznych.

Ktoś postronny zapyta: co jest takiego pięknego w awansie do takiej IV ligi? Piękne jest wygranie Ligi Mistrzów, Mistrzostw Europy czy chociażby zdobycie Pucharu Polski. Otóż odpowiedź jest prosta. Dla naszej małej społeczności, dla zawodników, grupy fanów mecz z Piszem był taką małą Ligą Mistrzów, a samo wygranie ligi jak zdobycie Mistrza Polski. Oprawa, postawa kibiców oraz ich ilość pokazała, że miasteczko tym żyje. Właśnie to jest fenomenem Reszla. Ludzie żyjący w małej społeczności potrafią znaleźć miejsce gdzie się jednoczą. Gdzie na boisku oglądają swoich kumpli, chłopaków, meżów czy po prostu dzieci. Dlatego ten awans stał się sukcesem nie tylko trenera, zawodników, ale również całego Reszla. Świętowanie można rozpocząć na dobre, otwierać szampany bądź inne rozwesalające trunki. Nie znamy przyszłości, ale po co wróżyć z fusów jak to będzie w IV lidze. Cieszmy się z tego co jest tu i teraz, bo jutro to dalekie kiedyś.

Orły to My!!!

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Więcej informacji można znaleźc w naszej Polityce Prywatności. [X] Zamknij